Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
próbuję cię chwytać za nogi
spadam na dno cylindra
jestem kulą w maszynie
losującej dół góra dół
pomimo doskonałego kształtu
ogranicza mnie grawitacja
wymiar i przestrzeń metafory
to cud że jakoś się toczę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz