poniedziałek, 20 marca 2023

wysłałem gołębie

odkąd prądy mnie zniosły zawrócić nie mogę

ognie świętego elma i bielmo na drogę

w oku cyklonu drzemie oko opatrzności

zmorzone niewyspane ocean się złości

idzie burza od lądu wiatr spycha na głębię

ciemno nad klawiaturą we mnie coraz ciemniej 

zapisałem wschód słońca zanim zgasło słowo

nadmuchałem nadzieją tratwę ratunkową

wysłałem dwa gołębie w zachodzące światło

wróciły całą chmarą kołują nad tratwą

oswojone pocztowe wygłodzone dzikie

głupie ptaki rozbitka mylą z ratownikiem



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz