Gospodyni z ulicy Podwale
rzekła - Mole nie martwią mnie wcale
odkąd wiem dzięki wróżce,
że spożywczy jest w puszce,
a książkowy tkwi wciąż w kryminale.
Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Gospodyni z ulicy Podwale
rzekła - Mole nie martwią mnie wcale
odkąd wiem dzięki wróżce,
że spożywczy jest w puszce,
a książkowy tkwi wciąż w kryminale.
Piosenkę country pan z Hornówka
puścił od tyłu i gotówka
wróciła z żoną, ożył pies,
w lodówce zimne piwo jest
i odpaliła ciężarówka!
Zwodzi Jana Mariola z Gierłoży.
Rzekła - Ślub? Między bajki pan włoży.
Włożył więc w Braci Grimm.
Czuje że... trzęsie nim!
Nie przypuszczał, że tak się zatrwoży.
Programista pan Zbyszek z Trakiszek
naturalną ma skłonność do myszek.
Jedna myszka z plastiku,
druga milsza w dotyku.
Wie, bo kliknął w nią kiedyś pan Zbyszek.
Cioci Aldonie brak jest talii.
Miednicę ma w rozmiarze balii
i gdyby nie pokaźne cycki
to byłby pieniek z niej rzeźnicki.
Rodzina mówi, że Aldona
solidna jest i wyważona.
Staruszkowi rzekł krawiec z Wigury -
Ten garnitur ma pan do figury.
Zostawiłem też ciut
miejsca w spodniach na wzwód,
ale proszę unikać brawury.
Trener piłkarzy z Legnicy
zdradzał objawy nerwicy
gdy w dzień meczowy
jego skrzydłowy
stał w korkach na obwodnicy.
Jest dziedziczka majątku spod Niska
znana z tego, że chłopów uciska.
Ta naganna praktyka
z ostrożności wynika,
gdyż część chłopów przedwcześnie wytryska.
Gdzie posiadłość rozciąga się Tara
o problemach nie myśleć się stara
unikając frustracji
w duchu prokrastynacji
właścicielka jej, Scarlet O'Hara.
Akrobata z wieżowca w Dublinie
chciał się spuścić na ziemię po linie.
Lecz lin był już w śmietanie,
więc się spuścił po brzanie.
Akrobaci to jednak są świnie.