Znać się nie chcą i trwa to od lat.
Szach matowi ni brat ani swat.
Szach jest władcą Orientu.
Mat nie schodzi z okrętu.
Nie to nie. Koniec z tym. Szach i mat.
Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Znać się nie chcą i trwa to od lat.
Szach matowi ni brat ani swat.
Szach jest władcą Orientu.
Mat nie schodzi z okrętu.
Nie to nie. Koniec z tym. Szach i mat.
Król Midas będąc w Macau
dotknął naczynia na kał.
Spytał - Chemiku,
coś jest w nocniku?
Chemik potwierdził. - Tak. Au.
Był Turek stary z Ankary,
co szare miał szarawary.
A gdy brązowe miał
dyskretnie w szuwarach prał,
bo to nie były dwie pary.
Znany rzeźbiarz pan Zbyszek z Łańcuta
uzdę sobie zakłada na fiuta,
bowiem według artysty
narząd jest narowisty
i do pracy się rwie zamiast dłuta.
Krawcowa spod Nowej Huty
mężowi w ramach dysputy
wmawiała że safanduła,
przy czym okropnie się pruła,
więc biedak chodził napruty.
Jakiś amok opanował Gwadelupę.
Na ulicach gęsto pada trup za trupem.
Jak co roku się okaże
że są winne kalendarze
w których dzisiaj Dzień Łapania jest za Pupę.
Gianni z płaską Franceską z Bergamo
związał się, ale tęsknił za mamą.
Gdy usłyszał Franceskę
że opuścić ma deskę,
zgodził się i zostawił ją samą.
Gdy kebaba zjadł Marian w Pakości
zastrzeżenia miał co do jakości
użytego mięsiwa -
Doopy to nie urywa!
Na co Turek mu rzekł - Cierpliwości.
Pewien murarz znudzony spod Warki
rzekł - Już dosyć tej głupiej murarki.
Jedno życie mam kruche.
Może zwaliłbym gruchę?
Tak! Kierowcą chcę być betoniarki.
Brak w nich mleka - pediatra z Kórnika
damie rzekł po zapięciu stanika.
Nie wstrząsnęło to damą -
Jestem babcią, nie mamą,
ale lubię gdy pan ich dotyka.