sobota, 6 czerwca 2026

Pewien grabarz tak rzekł pod Zagrzebiem

Pewien grabarz tak rzekł pod Zagrzebiem

dziwce z Francji - Dziś trochę pogrzebię

palcem, zamiast łopatą.

Dam pięć dych. Co ty na to?

Grzebał świetnie, odrzekła więc - Tres bien! 

wtorek, 2 czerwca 2026

Prawicowy maraton w Juracie

Narodowy maraton w Juracie

wygrał konfiarz w czerwonym krawacie.

Krawat - rzekł, gdy się kajał,

wziął się stąd, żem się zziajał.

To był język. I tyle w temacie. 

niedziela, 31 maja 2026

Pewien żeglarz samotnik z Rewala

Pewien żeglarz samotnik z Rewala

na pokładzie się nago opala.

Fiutem macha do dorszy

i nikogo nie gorszy.

Dzień Bez Majtków mu na to pozwala. 

niedziela, 24 maja 2026

Szczep E.coli, co żył w Męcikale

Szczep E.coli, co żył w Męcikale

miał już dość, że żartują zeń stale,

gdyż kojarzy się źle. 

Teraz mieszka w Calais.

Po francusku to brzmi doskonale.

wtorek, 19 maja 2026

Pacjentowi rzekł lekarz z Konopna

Pacjentowi rzekł lekarz z Konopna -

Pokaż język. Stań twarzą do okna.

Powiedz "eee"... Już. Dziękuję.

Facet mnie obserwuje.

To mój szef. Kreatura okropna.

 

czwartek, 14 maja 2026

Konia zbił pan Antoni z Chodzieży

Konia zbił pan Antoni z Chodzieży

partnerowi, a partner pan Jerzy

konia jemu zbił w parku.

Siódmy krzyżyk na karku.

Eh, ci starzy szachowi partnerzy.

Dalaj Lama na ranczu w Smyczynie

Dalaj Lama na ranczu w Smyczynie

nigdy nie był. Aluzji nie czynię

że go tutaj spotkamy.

Inne mamy tu lamy.

Czasem plują. Uprzedzam jedynie.

wtorek, 12 maja 2026

Pewien młody poeta w Łańcucie

Pewien młody poeta w Łańcucie 

limerykiem chciał wzniecić uczucie

w sercu Joli, atoli

Jola chciała powoli,

a skończyło się już po minucie.

poniedziałek, 11 maja 2026

MAYDAY

noc umyka krew tętni

z oddychaniem już lżej

dzień od nowa zaczęty

may day

wiatr majowy czas letni

błękit bez chmury złej

jaki będzie następny

may day mayday

skąd ten refren natrętny

w głowie tłucze się mej

dzień aż boli tak piękny

mayday mayday mayday 

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

POETA WYPEŁNIA PIT

poeta wypełnia PIT

konstatuje jak niewiele warte są jego wiersze

nie mogąc zasnąć analizuje koszty

dochodzi do przekonania że płaci 

zbyt wysoką cenę

.

nad ranem doznaje iluminacji

odpisuje wydatki na poratowanie zdrowia

przetwarzając informacje zapada w fazę REM

krótki sen przynosi ulgę

podatkową