Zauważył murgrabia nad Grabią
że fornale na łąkach mu grabią.
Myślał, że ich oddali,
gdy rzekł jeden z fornali -
Dość się już nagrabiłeś, murgrabio.
Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Zauważył murgrabia nad Grabią
że fornale na łąkach mu grabią.
Myślał, że ich oddali,
gdy rzekł jeden z fornali -
Dość się już nagrabiłeś, murgrabio.
Nim skremowano moją babkę
dziadek w nią kukurydzy kapkę
wcisnął, a potem już do pieca
poszła i się zrobiła heca.
Słusznie, bo zdrowiej zjeść kanapkę.
Tu leży autor limeryków.
Teraz w cielesnym już zaniku.
Za życia pełen życia pyknik,
dziś jak bez kropki jest wykrzyknik.
Odmów zań puentę, Czytelniku.
życia się trzeba nauczyć
chyba że jesteś kotem
taki już wszystko wie
życie potrafi dokuczyć
zadręczyć ludzką istotę
wtedy masz życie psie
nieżycia uczyć nie trzeba
w końcu każdy doczeka
śmierć jest wierna jak pies
człowiek chciałby do nieba
trudno przekonać człowieka
do życia gdy straci sens
nie widzi że jest nim miłość
ona wszystkiemu sens nada
nawet po śmierci trwa
gdyby obojga nie było
nie mógłbym opowiadać
że miałem kota i psa
Jest pan Marek z dzielnicy Zatorze,
który w domu, w tramwaju, na dworze
na smartfonie się skupia
mówiąc - Mnie nie ogłupia.
Na co smartfon, że bardziej nie może.
Odkąd duszkiem jest Stasio z Zawoi
po raz pierwszy halołin ma, no i
w związku z tym, w nowej roli,
pójdzie straszyć, atoli
nie ukrywa, że troszkę się boi.
W czas sztormu staruszek z Tobago
po plaży przechadza się nago,
lub siada na wydmie.
Wiatr sroży się i dmie.
Oj, będziesz miał, starcze, lumbago!
Odkąd cudem zahaczył pan z Gruzji
(unikając poważnej kontuzji)
górne szczeble drabiny,
cud ten zrobił się siny.
Oczywiście, bez żadnych aluzji.
Jest poducha z ulicy Poleczki,
która sypia, gdy zliczy owieczki
oraz inne wydumki,
z prześcieradłem bez gumki.
Właśnie stąd biorą się poduszeczki.
Pewien Holender z Kerkrade
zrobić chciał sam lemoniadę,
lecz palce w blender
włożył Holender
i teraz ma ADeHaDe.