Marudził żonie Achaj -
Dziś mam ochotę na haj.
Lecz bez kompotu
nie ma odlotu,
Rzekła - Rękoma machaj.
Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Marudził żonie Achaj -
Dziś mam ochotę na haj.
Lecz bez kompotu
nie ma odlotu,
Rzekła - Rękoma machaj.
Wódz kanibali rzekł mi w Ghanie -
Inteligencja sztuczna, panie,
jest do niczego, że tak powiem.
U nas nie sprawdza się, albowiem
zastąpić ludzi nie jest w stanie.
Pewien pan spędził noc na Ibizie,
po czym poddał swój czyn analizie.
Znalazł wesz na kutasie
i zrozumiał po czasie,
że nie tylko sumienie go gryzie.
Ratowniczka medyczna nad Nilem,
gdy mężczyzna osłabnie na chwilę
i na wznak się położy,
usta usta mu wdroży,
a w potrzebie dodmucha wentylem.
Higienistkę zwykł odwiedzać pan pod Wleniem,
aż wyznała, że prasuje przed włożeniem
dla higieny prawie wszystko.
Uważajcie z higienistką,
bo się związek może skończyć poparzeniem.
Casanova z Dąbrowy Górniczej
ulżyć chciał społeczności dziewiczej,
poprzez akt defloracji.
Starsza część populacji
grzmiała - Wszystkie jeb, albo stetryczej.
Prezydent kraju w Europie
spytany - Na co ci chłopie
koń, gdy masz snusy?
Odparł - Są plusy!
Podobno koń mocniej kopie.
Meldując się w motelu "Blu"
gość rzekł - Tu ti tu rum tu tu.
Widząc wariata
boy tra ta ta ta,
odparł i trąbkę przyniósł mu.
Gospodyni z ulicy Podwale
rzekła - Mole nie martwią mnie wcale
odkąd wiem dzięki wróżce,
że spożywczy jest w puszce,
a książkowy tkwi wciąż w kryminale.
Piosenkę country pan z Hornówka
puścił od tyłu i gotówka
wróciła z żoną, ożył pies,
w lodówce zimne piwo jest
i odpaliła ciężarówka!