Jest taki pasterz pod Sępólnem
który ma myśli niepotulne.
I gdy mówić zaczyna:
"Wymię ojca i syna..."
Wątpi - Serio? Jedno i wspólne???
Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Jest taki pasterz pod Sępólnem
który ma myśli niepotulne.
I gdy mówić zaczyna:
"Wymię ojca i syna..."
Wątpi - Serio? Jedno i wspólne???
Zakonnica pod Górską Krynicą
podążając trop w trop za konnicą
była z tyłu bez przerwy.
To drażniło jej nerwy
i nie chciała już być zakonnicą.
Pewna siostra zakonna z Wałbrzycha
będąc w Tatrach raz weszła na Mnicha.
A że mnisi to lenie,
wspólnie sieją zgorszenie.
Siadła na nim, a on jej nie spycha.
W kalendarzu proboszcza z Pakości
dzisiaj dobrych jest dzień wiadomości.
Znów, jak gminna wieść głosi,
wrócił okres gosposi.
Nic wielkiego, a ileż radości!
Gdy Jan Paweł przebywał w Uppsali
młodzi Szwedzi mu pieśń zaśpiewali
z tak szlachetną prostotą,
że aż spytał ich - Co to?
ABBA, Ojcze! Radośnie wyznali.
Według słów teologa z Pomorza
leworęczność to kara jest Boża
za poddanie się chuci.
Jego zdaniem mańkuci
z nieprawego wywodzą się łoża.
Ksiądz dobrodziej na plebani dał w Pęchratce
modlitewnik gospodyni Honoratce.
Masz nauczyć się do jutra!
W środku była kamasutra.
Nie oceniaj nigdy książki po okładce.
Zło się czai! - Grzmiał ksiądz z Niegowici.
Nie wpuszczajcie za próg! Sodomici,
siły piekła i czerni!
Zamyślili się wierni.
To z kolędy w tym roku już nici?!
Radził koledze ksiądz z Cremony:
W burdelu nie mów "pochwalony".
Na długie zdania szkoda słów.
"Niech będzie pochwa" tylko mów,
a będziesz dobrze obsłużony.