Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Pewien Sas kupił konia ze Skierd.
Po niemiecku nazywał go "Pferd".
Koń na dźwięk tej komendy
reagował w te pędy
i po polsku rozlegał się pierd.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz