Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
widzę cię
w pustym mieście
w linii horyzontu
za którym jesteś pełnią
gdy cię nie ma
jesteś
płyną
przez ciebie chmury
myśli niedorzeczne
przeminą
jesteś wieżą
a ja gońcem wietrznym
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz