poniedziałek, 10 października 2022

zaćmienie

tak się zdarzyło jednego wieczoru

że zapaliło się purpurą niebo

zrobiłem zdjęcie bo któżby nie zrobił

odkąd wystarczy sięgnąć po telefon

jestem źrenicą i nerwem wzrokowym

sieci utkanej z miliardowych oczek

a kiedy chciałem pochwalić się dziełem

ekran laptopa zalał się czerwienią

słońce toczyło się przez strefy czasu

zeszkarłaciły się poleskie brzozy

krwią ociekały mazowieckie sosny

powyginane w płonące żyrafy

topił się Berlin i zapłonął Paryż

jak podmuch z pieca łuna szła przed zmierzchem

pośród zachwytów i niedowierzania

że oto mamy taką technologię

by ujrzeć wszystko nie widząc niczego

i przypomniałem sobie zdjęcia z wiosny

gdy sady kwitły jak już nigdy wcześniej 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz