Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Ślepy grzybiarz z okolic Szlezwiku
lizał grzyb, nim odłożył w koszyku.
Raz zakrzyknął - Oh, scheisse!
Zamknij oczy i daj se
wyobrazić ten smak na języku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz