piątek, 5 sierpnia 2022

mocniej niż zwykle

byłem przejazdem o godzinę wcześniej

z upału wszedłem w cień archikatedry

gdzie kiedyś mdlałem ośmioletni święty


po latach niżej krzyżaki sklepienia

snuły w półmroku nitki żyrandoli

ktoś kasłał echem przy bramie ołtarza


stąd do rozmowy dobre pół godziny

ojciec brat zdrowie za szczęśliwą podróż

paciorki głogu chcesz nazwij modlitwą


długo myślałem o tym co powiedzieć

a jeszcze dłużej czego ci nie mówić

mocniej niż zwykle uścisnęłaś rękę


wyszłaś za szybko piękna jak na zdjęciu

pochmurnooka ważka mgły nie możesz

tak się rozwiewać na parę tygodni 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz