Deszcz. To i lepiej, że deszcz.
Nie mam wyrzutów sumienia
Że czas poświęcam na wiersz.
Nie mam natchnienia lecz wiesz
Wiersz się nie bierze z natchnienia
Sam się pojawia, gdy deszcz
Nadaje rytm i czy chcesz
Czy nie chcesz, nie ma znaczenia
Gdy w szybę zastuka wiersz
Zielonych ogrodów wieszcz.
Wytchnienie spękanej ziemi.
Deszcz. Niech rozpada się deszcz.
Jazz. Misty Blue. Etta James.
Zmierzch. Szare oczy jesieni.
Deszcz. Kropla spada na wiersz.
Wiesz, że rozpadam się też?
Piję. Usycham z pragnienia.
Znów mi się maże ten wiersz.
Deszcz. To i lepiej, że deszcz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz