Pewnie muszą wystarczyć wiersze
odkładane na lepszą przyszłość.
Może kiedyś. Dzisiaj już nie chcę.
Za daleko jesteś. Za blisko.
Rwie tęsknota. Nie zliczę która.
W pierwszą podróż ust delikatnych.
W elektryczne napięcie skóry
smakującej palonym światłem.
Tamta burza. Czy tylko we mnie?
Błyskawica zamka na plecach.
Spada gwiazda, czy lampka. Ciemniej.
Nalegałaś, żebym obiecał,
że o niczym nikt się nie dowie.
Że nie wyjdzie sekret do ludzi.
Teraz znowu spędzasz sen z powiek.
Jesteś? Wtul się. Nie będę budził.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz