wtorek, 1 lutego 2022

Tamta burza

Pewnie muszą wystarczyć wiersze

odkładane na lepszą przyszłość.

Może kiedyś. Dzisiaj już nie chcę. 

Za daleko jesteś. Za blisko.


Rwie tęsknota. Nie zliczę która.

W pierwszą podróż ust delikatnych.

W elektryczne napięcie skóry

smakującej palonym światłem.


Tamta burza. Czy tylko we mnie?

Błyskawica zamka na plecach.

Spada gwiazda, czy lampka. Ciemniej.

Nalegałaś, żebym obiecał,


że o niczym nikt się nie dowie.

Że nie wyjdzie sekret do ludzi.

Teraz znowu spędzasz sen z powiek.

Jesteś? Wtul się. Nie będę budził.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz