Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Kiedy z Wincentego Kadłubka
wykręciła się pierwsza śrubka,
a potem jeszcze więcej - odpadły mu nogi i ręce. Fatalną jakość śrubek
w Kronikach opisał Kadłubek.
P.S
Ja sądzę, że raczej skryba. Bez rąk trudno pisze się chyba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz