Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Pewien urwis, z gimnazjum pod Borkiem,
podczas chemii zabawiał się korkiem,
aż kwas wylał na ciało.
W sumie nic się nie stało.
Zawsze był rozpuszczonym bachorkiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz