"Trzy razy księżyc odmienił się złoty"
Poprzez mianownik, dopełniacz, narzędnik.
Za pierwszym razem, na pytanie - kto ty?
Księżyc rzekł skromnie - ja jestem niezbędnik!
A noc szeptała - powiedz kogo, czego,
jesteś niezbędnik, skoro znikasz ranem?
Jestem - zamruczał - niezbędny do tego,
żeby prostować ścieżki zakochanym.
Z czym - zapytała - wiążesz przekonanie
o swej, nad zwykłą latarnią, wyższości?
Cóż, bez urazy - odparł - moim zdaniem,
beze mnie byłabyś tylko ciemnością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz