Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
W czas sztormu staruszek z Tobago
po plaży przechadza się nago,
lub siada na wydmie.
Wiatr sroży się i dmie.
Oj, będziesz miał, starcze, lumbago!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz