Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Pewien dyslektyk raz w Osuchu
bardzo się zdziwił, gdy w wybuchu
radości wydał z siebie krzyk.
Niechcący zmienił sylab szyk
w całkiem niewinnym słówku "juhu!"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz