Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Pani Wiera z miasteczka Lubraniec
z panem Janem puściła się taniec.
Niech pan tak nie napiera
prosi Wiera - uwiera!
Bez obawy. Włożyłem kaganiec.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz