z jasnej ulicy wejdziesz do świątyni
i zanim dzwony zaczną bić od nowa
przygasną światła i czas się zatrzyma
brwi uniesieniem wzniesie się kurtyna
zacznie się żarzyć reflektor punktowy
jak pierwsza gwiazda nad cichą pustynią
ale to jeszcze za wcześnie na finał
to tylko cisza na wskrzeszenie Hioba
niezbędny prolog by czas się zatrzymał
dopiero teraz spektakl się zaczyna
szatan i człowiek teorie spiskowe
monolog Hioba na gruzach świątyni
Hiob pozbawiony zdrowia i rodziny
Hiob Konrad Bogiem choćby mimo Boga
krzyk w nocnej ciszy zegar się zatrzymał
minęły wieki czy tylko godzina
szmer się podnosi słowa słowa słowa
gaśnie reflektor już nic cię nie trzyma
blaszany księżyc rdzawi nad świątynią
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz