Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
zostań jak chcesz
ja muszę biec
jaskółki nisko
za nimi deszcz
zmoknięte psisko
na podwórzu
słońce w kałużach
już po burzy
a głupi pies zamiast wejść
i dać się wytrzeć
wytrząsa sierść
i tak stoimy
wniebowzięci
chłopiec i pies
skąpani w tęczy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz