sobota, 3 grudnia 2022

Przesiadka

Kiedy jechałem do Pińczowa

pociąg się raczej wlókł, niż wiózł

a potem jeszcze przyhamował

i obok trakcji kolejowej

ujrzałem drabiniasty wóz


Na wozie chłopu marzły uszy

choć może Cygan albo Żyd

był na tym wozie śnieżek prószył

parowóz ani myślał ruszyć

lecz nie śpieszyło mi się zbyt

 

Wysiadłem. Sam się grzać nie będę

pociąg na nowo podjął bieg

chłop poczęstował więc nie zziębłem

i zaśpiewaliśmy kolędę

aż do Pińczowa padał śnieg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz