Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
śnię śnieg
zapadam się
w śnieg
w zaspy zaspane
w skrzy się
tak śpięknie
i sza
lik biały
i ci
ho ho ho
sanna
ech
zadymką mkną
siwe w śnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz