piątek, 18 listopada 2022

Bielanella po kole

Dalej nie idę. Zatoczyłem koło.

Już nic nowego mnie na nim nie spotka.

Snu potrzebuję i stabilizacji.


Byłem rycerzem z zachwianym błędnikiem.

Poodkrywałem wyświecone karty.

Dalej nie idę. Zatoczyłem koło.


Szedłem po płaskim i po grzbiecie kuli.

Przez pory roku krótkie i najdłuższe.

Snu mi potrzeba i stabilizacji.


Niech już się przyśni co chce, byle dobrze.

Nie chcę się błąkać z psychoterapeutą.

Nigdzie nie pójdę. Zatoczyłem koło.


Gdzieś tam są morza i góry wysokie.

Kiedyś przepłynę. Pofrunę, a teraz

Snu mi potrzeba i stabilizacji.


Chciałbym cię prosić żebyś mnie przyjęła.

Takim jak jestem, nie takim jak byłem.

Zostając w miejscu zatoczyłem koło.

Snu potrzebuję i stabilizacji.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz