Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
wciąż jesteś z gliny i łez
skandujesz i klaszczesz w dłonie
tysiące takich jak ty
uważaj słowo to krzyk
w jakim byś nie szedł pochodzie
zostaniesz sam
czy jesteś lontem
czy knotem
spłoniesz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz