Jakie to szczęście, że są śliwki!
Kolor śliwkowy. Smak śliwkowy.
Ach, jakże pyszne są używki
Na destylacie renklodowym.
Kocham ten meszek na moreli.
Rowek półkuli brzoskwiniowych.
Ach, jak potrafią rozanielić
Ciemne powidła węgierkowe.
I tyle miąższu jest do ssania.
Soku na ustach i na brodzie.
Ach, jakże trudne są rozstania
Z jednym wyjątkiem.
Pestko, odejdź!
Wiem. To niełatwo być niechcianą
Masz prawo czuć się sercem śliwy
I nie chcesz, by cię naciskano.
Pestko, twój los niesprawiedliwy.
Wyplują. Rzucą dla rozrywki.
Kopną. Podepczą dumy resztkę.
To cud prawdziwy, że są śliwki.
Szczęśliwki, ze zgorzkniałych pestek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz