Ech, ludzie! Co ja dziś widziałem.
Jakie błękity. Jakie mgiełki.
Jak ja się dzisiaj zakochałem
bez wzajemności w świecie pięknym!
Hej ludzie, których dziś spotkałem,
idąc naprzeciw i pod słońce.
Jak ja się dzisiaj zakochałem
w waszych spojrzeniach niewidzących!
Nianiek z wózkami i wariatów
mówiących coś do siebie głośno.
Hej, ludzie! Jaki koniec świata.
Wiatr zimny, ale już przedwiośnie.
Hej, ludzie! Koniec z beznadzieją.
Nie dajcie się rozpaczą zatruć.
Hej, ludzie. Ja się do was śmieję.
Że oczy łzawią? To od wiatru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz