czwartek, 17 lutego 2022

Inaczej

Zmarnowałem już tyle wierszy.

Świat obszedłem dokoła stołu.

Teraz muszę szukać słów szczerszych.

Zmienić lekki ołówek w ołów,


żeby pisać nie było łatwo.

Czas z obłoków wrócić na ziemię. 

Nie zakłamać prawdy. Nie gmatwać.

Maskę błazna na twarz zamienić.


Papier skrzydeł, na buty do kostek,

które trzeba przed drogą sznurować.

Proste zdania na jeszcze prostsze.

Wypowiedzieć je co do słowa.


Trzeba wreszcie się wybrać na spacer.

Po prawdziwszych od wierszy ciszach.

Mieć odwagę pisać inaczej. 

Albo milczeć. I nic nie pisać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz