środa, 19 stycznia 2022

Tuż obok

Tyle obchodzisz mnie, co nic.

Najwyżej trochę schudnę.

Masz ważne sprawy, no to idź.

Nim będzie jeszcze trudniej.


Gdyby to była jakaś więź,

przecięłabym ją brzytwą.

Na moją część i twoją część.

Zrobiłabym to szybko.


Cięłabym w poprzek żył na pół

naszą pieprzoną przyszłość.

Nie zrobię tego, bo byś czuł

że znów na twoje wyszło.


Mówisz mi - Zrozum. Przecież dziś

pandemia strach i ciemność.

Mamroczesz swoje ***** ***

jak mantrę. A co ze mną?


Nie rozumiemy siebie już.

Ty grasz tragedię grecką

o wymieraniu. Że tuż tuż.

A ja bym chciała dziecko.


Dla ciebie wszystko, albo nic.

Ty chcesz sumienia budzić.

A ja bym chciała tylko żyć.

Zwyczajnie żyć, jak ludzie. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz