poniedziałek, 17 stycznia 2022

Byle do kwietnia

Byle tylko do kwietnia. Obudzą się brzózki

w wywietrzonej pościeli pistacjowej barwy.

Nowym cudem znów będzie zwykły listek każdy,

zawieszony pomiędzy słońcem i przymrozkiem.


Zerwiesz. W palcach rozetrzesz. Poczujesz się potem 

mordercą, niedowiarkiem i recydywistą.

Zawstydzony, nadzieję przyobiecasz listkom

których czas nie wyzłoci przez twoją głupotę.


Maj wybaczy. Karnawał potrwa do jesieni.

Wstępnie strachy na lachy spadną w październiku.

Wdziejesz kurtkę i rękę włożysz do kieszeni.


Pod podszewką wyczujesz przy próbie dotyku

Sekret liścia. Sens wiary. Siłę przeznaczenia.

Pokruszone relikwie pierwszych męczenników. 

.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz