poniedziałek, 10 stycznia 2022

Psychodrama

Jest melancholia zimy i tropików.

Smutek wieczoru. Czekanie przedświtu.

Jest smutek światła w płótnach dawnych mistrzów.

A twój jest jaki?


 Mój się nie wywyższa.

Rzadko wychodzi naprzeciw rozpaczy.

Nie chcę już myśleć, co by było... 


Płaczesz?


Nie. To od mrozu. Koniec psychodramy.


No pewnie. Pewnie... 

Tak tylko gadamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz