Wiarołomni krętacze, kanalie i szuje!
Ukrywacie swe zdrady, lecz kobiety czują
całym sercem niewinnym, że coś jest na rzeczy.
Połowa z was to zdrajcy, nie da się zaprzeczyć.
Ale z kim zdradzający, już trudniej ogarnąć.
Kobiety swojej cnoty strzegą solidarnie.
Przez myśl żadnej nie przemknie, że mogłaby przecież.
Kobieta nigdy tego nie zrobi kobiecie.
To tylko podłe samce takie świństwa robią.
Ale z kim, że znów spytam. Czyżby sami z sobą?!
Ach, jakie to żałosne! Jaki cnót upadek!
Wasz świat jest pełen wiernych, lojalnych sąsiadek.
Z wami to niemożliwe. Choćby i na krótko,
żeby coś tam... Broń Boże! Chyba z prostytutką.
Wszak nie z wami. Z was żadna zdradzić nie potrafi.
Z czego zatem się bierze ten wyż w demografii?
Choćbyśmy się kajali, żadna nie wybaczy.
Przez przypadek zapewne do kolegów z pracy
podobnych tyle dzieci, lub do listonosza.
My wam zawsze wierzymy, że dostali kosza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz