nie krew nie kurz nie skrzep
nawet nie kula w łeb
oto błoto
maź breja
nadziei beznadzieja
pomasta towot paćka
nie utopi utapla
z kopytami na dywan
hepie czka popierdywa
przez okna komin drzwi
oto błoto
a my
a nas gdzie my gdzie nam
przez łój przez mlask przez szlam
pod prąd na suchy ląd
my stąd a oni skąd
oni na nas my na nich
my z nimi pomieszani
jak goryczka i słód
oni narut my lód
ani w przód ani w tył
nie obrócim się w pył
ani w złoto
oto błoto
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz