niedziela, 5 grudnia 2021

Eonami neonami

Moja jasna, daleka kochanko

dniem ukryta. Noctis habemus.

Srebrna Koko, koronko. Złota Fifi, firanko -

Noc tak parna, odsłońcie Wenus!


Moja Lulu. Lunatyczko okienna

eonami, neonami przez szyby.

Moja Mimi. Miłości bezsenna.

Bibi moja. Słodka habibi.


Zanim jeszcze zwariuję zupełnie.

Zanim senność bezsenność zwycięży.

Otwórz okno na moją pełnię!

Wołam ciebie kochanko, ja księżyc.


Czy też nie śpisz? Czy drogą srebrzystą

 również wracasz myślami? Czy gdybasz,

co by było, dlaczego nie wyszło.

Czemu się odbijamy w dwóch szybach.


Zaraz świt. Potem dzień jakoś zleci.

Znowu noc przyjdzie parna, jak ta.

Znów wzejdziemy. Będziemy świecić,

ale teraz, Jutrzenko, już pa.


Fifi, Mimi, Bibi, Lulu, 

pa pa! 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz