Szaro, mokro i zimno. Przeokropnie po prostu.
Nawet nie chce się zgolić trzydniowego zarostu.
Oczy w czarnych obwódkach. Z lustra patrzy miś panda.
Nie smakuje już wódka. No i jeszcze ta Janda!
Fakt. Nie chciałeś się szczepić, będąc mądrą osobą.
Ale czemu ma lepiej i się szczepi przed tobą?
Czipem poznać chcą myśli. Jeszcze wydać się może,
że masz tylko tę jedną. Żeby sąsiad miał gorzej.
Jeszcze wczoraj nadzieję pokładałeś w covidzie.
A tu w nos ci się śmieją. Ku lepszemu im idzie.
Żółć wydziela się w brzuchu. Czara pełna goryczy.
Nie upadaj na duchu. Może sobie nie życzyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz