szedł mróz. trzeszczały trawy sosen
rzeka tężała młodym lodem
szedł mróz. kuśtykał po pół stopnia
po kryształowych schodach zimy
szedł mróz. zaglądał w szklane oczy
bezdomnym kotom psom pijakom
szedł mróz. okiennym srebrnym ostem
od tych co drzwi nie otworzyli
od pełnych pieców i lodówek
szedł mróz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz