Jest ogród. A w ogrodzie
jest staw, gdzie błyszczy w wodzie
magiczne lustro, które
czasem odbija chmurę.
A czasem mrugnie rzęsą.
Nie zdarza się to często,
bo wtedy wiatr się zrywa
i chmura się rozpływa.
Potem się marszczy pusta,
niebieska, tafla lustra.
A gdy w nią słońce wpada...
Dziadku! To tylko żaba
i... goni ją zaskroniec.
Musimy ją obronić!
A może to jest książę
zaklęty? Wtedy dobrze
całusa chociaż wysłać?
Helenka się zamyśla.
Całować żabę? Nie wiem...
To może... może ciebie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz