wtorek, 6 października 2020

Deszczem zacina się pamięć

Odosobniłem się w siebie.

Próbuję spać i nie myśleć.

Nie wiem, czy wiem, że nic nie wiem.

Chyba do czubków się wyślę.

Może tam skończę. Kto wie.

Życie jest żyle... 


Za oknem wiesza się jesień.

Furtka zawiasem vivaldzi.

Jestem spokojny na dziesięć.

W skali od bardzo - do bardziej.

Nie wiem czy dobrze, czy źle.

Życie jest jak żyle... żyle...


Zmierzchem przychodzi dziewczyna,

o której chciałem zapomnieć.

Deszczem się pamięć zacina.

O szyby. O gdyby... o mnie.

Synkopą pulsu we mgle.

Życie jest jak żyle... żyle... żyle...


Setka. Ruletka. Karetka.

Korek na zjeździe za mostem.

Życie jest jak żyletka.

Jednorazowe i ostre.

Jak płyta, zdarta do krwi.

Zac...ina zacina  za ciiii... 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz