Pierwsze uczucie nienazwane
podobne zakochaniu.
Byłem dla kogoś tulipanem.
Ktoś dla mnie tulipanią.
Drugie za długie, twoim zdaniem,
na skromną czasoprzestrzeń.
Odeszłaś z innym tulipanem.
Czy on cię tuli jeszcze?
Nim wyzłociły się nawłocie,
poszedłem w las znajomy
i odnalazłem kwiat paproci.
Zabrałem go do domu.
Poczerwieniały jarzębiny.
Nadchodzą dłuższe noce.
A my się zimy nie boimy,
opatuleni kocem.
Powiesz, że kwiat paproci baśnią,
że wciskam gadkę tanią.
Pokryty szronem ogród gaśnie.
Tulipan tuli panią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz