sobota, 21 marca 2020

Kumulacja

Samotny psychoterapeuto w zaparowanych okularach.
Sennych koszmarów egzegeto ograniczony do bezmiaru
Win koneserze. Słów żonglerze, popadający w osłupienie,
że aż potrójne zaprzeczenie ma sylab ciąg - uNIEwinNIENIE.

Że składa się z ambiwalencji antonimiczne słowo NIETAKt.
Niewzywający bez potrzeby wielkiej litery "Pe" poeto.
I ty poetko wieloznaczeń związanych zmyślnie na kokardę,
której nic dodać ani ująć. A jeśli już, to ująć bardziej.

Tytani, pomazani tuszem poobgryzanych długopisów.
Wy, z nadwątlonym animuszem w czas kwarantanny i kryzysu.
Siostry i bracia adopcyjni. Ciotki, pociotki i wujowie.
Nie piszcie dzisiaj depresyjnie. Dziś to faux pas jest, że tak powiem.

Bowiem wypadła kumulacja powodująca szybsze tętno.
I nastał czas na integrację. Poezja. Wiosna. Jedno święto.
Ludzie się spotykają w wierszach. Najczęściej w gorszych. Rzadziej w lepszych.
Czasami otwierają serca. Na wiatr. Na oścież. Niech się wietrzy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz