czwartek, 10 maja 2018

dalecy bliscy

przechodzimy kolejny miesiąc
oddaleni o milczeń tysiąc
nigdy bliżej niż metr sześćdziesiąt

tyle łóżko ma szerokości
między nami pustynia złości
chłodny dystans i zimna pościel

co jest z tobą co ze mną powiedz
z niewinnego zmrużenia powiek
budujemy chmury gradowe

cierpkie jabłka spadają w sadach
z małej chmury deszcz się rozpadał
może pora zacząć rozmawiać




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz