niedziela, 13 maja 2018

biuro przepustek

w siódmym tygodniu 
permanentnej wiosny
w moim doświadczonym
przez boga i histerię kraju
dojrzali maturzyści 
spadają z przekwitłych
kasztanów kolorowe motyle
w brzuchu odbijają się czkawką
zakochanym w sobie narcyzom
hamaki wywracają się
do góry zdepilowanymi nogami 
Krakowskim Przedmieściem
bez barier maszerują
uśmiechnięte twarze turystów

z okna sejmowego holu
niepełnosprawny Adrian
widzi biuro przepustek
do nieba

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz