tańcz jak derwisze na przekór nicości
kochaj bo dobro nie może być złe
śmiej się do sera pij wino z radością
ciesz się porankiem ciemności mów nie
nie siedź bezczynnie nie czekaj nad księgą
zapalaj światło przed domem i tańcz
dotrzymaj słowa wczorajszym przysięgom
bo może jutro nie będzie miał szans
żyj jakby wczoraj nastąpić miał finał
żyj by po życiu nie było ci wstyd
nie myśl o śmierci całując dziewczynę
jesteś śmiertelny lecz można z tym żyć
żyj jak derwisze nie ufaj błędnikom
chwytaj się wiatru wystawiaj na wir
nie ma pewności że wrócisz tu znikąd
nie możesz wiedzieć czy starczy ci sił
bądź aż po kres wirującym derwiszem
kręć się jak ziemia na przekór złu walcz
nim się rozwiejesz jak dym ponad ciszą
wiruj płomieniem zapalaj się tańcz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz