zaszliśmy bielmem za daleko
nic nam po szmaragdowych źródłach
mamy swój obraz pod powieką
płyniemy martwi życia rzeką
miłość nas niesie samolubna
zaszliśmy bielmem za daleko
nie zawrócimy do Aleppo
zjemy kolację w końcu grudnia
łezka zaszczypie pod powieką
stajenkę ułożymy z lego
dzieci nie przyszły no to trudno
mamy do siebie tak daleko
sami udamy się donikąd
po pełnię szczęścia na bezludną
wyspę zamkniętą pod powieką
pozostawimy zsiadłe mleko
kotom a psom nadzieję złudną
mamy do siebie za daleko
wystarczy obraz pod powieką
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz