piątek, 4 sierpnia 2017

lepka łapa

Od tygodnia nocą, za dnia
lepka łapa obezwładnia
panią Zofię

całą dobę ją niewoli
tak że Zofia wolnej woli
ma atrofię

ściąga z Zofii dół i stanik
eksponując wstydu zanik
zyg marchewka

rozpościera Zofia kocyk
leży goła i się poci
w cieniu drzewka

kiedyś Zofia się połapie
lepkiej łapie da po łapie
mokrą szmatą

zmówi zdrowaś albo kadisz
lecz na razie nie poradzisz
Zofio na to

ja się również nie wychylę
lepka łapa we mnie sztylet
wbija żarem

nawet w męskiej wyobraźni
gdybym musiał coś w tej łaźni
to za karę

choćbym zerwał się z kocyka
choćbym wzywał kierownika
klął i tupał

ale raczej się nie zerwę
dzisiaj zrobię sobie przerwę
taki upał




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz