kiedyś
pójdę drogą najkrótszą
nie będę przyśpieszał
ani zatrzymywał się
bez powodu
opróżnię kieszenie
z piasku
jedną ręką
chwycę się wiatru
drugą postawię
kołnierz
jeszcze tylko
usiądę przed podróżą
policzę do trzech
on ona ono
my wszyscy
echem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz