Żył w Ammanie pewien imam,
ale krótko żył, jak mniemam,
który biadał - Cienia nie mam
i z gorąca nie wytrzymam!
Uwierzycie, że mój cień,
kiedy chciałem wyjść raz z cienia,
rzekł mi raptem do widzenia,
bo chciał w cieniu spędzić dzień?!
Jak odzyskać, pytam, go mam?
Chętnie zrobię to, lecz jak?
Kiedy cienia nie mam, to mam
ewidentny cienia brak!
Na to westchnął cień - To omam.
Od upału bredzisz tak.
Sonet jak marzenie :)
OdpowiedzUsuń