Pewien borsuk samotny z Pakości,
dokonując intymnej czynności,
mruży ślepia i mruczy -
Jesteś, chujcu borsuczy.
Szorstkie słowa, a ileż czułości!
Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Pewien borsuk samotny z Pakości,
dokonując intymnej czynności,
mruży ślepia i mruczy -
Jesteś, chujcu borsuczy.
Szorstkie słowa, a ileż czułości!
mówisz - co nam zostało z marzeń
już zdążyliśmy się napodziwiać
wystrzelały nas korki na wiwat
pomarszczyły się tatuaże
przyjacielu masz starą duszę
ona cieszyć się już nie umie
akceptuje wybacza rozumie
uwolniona od ziemskich wzruszeń
a ja w sobie mam duszę malca
którą każda błyskotka zachwyca
nie dowiemy się która starsza
twoja karmi cię światłem księżyca
moja słońca chce dotknąć palcem
i w tym cała tkwi tajemnica
Marudził żonie Achaj -
Dziś mam ochotę na haj.
Lecz bez kompotu
nie ma odlotu,
Rzekła - Rękoma machaj.
Wódz kanibali rzekł mi w Ghanie -
Inteligencja sztuczna, panie,
jest do niczego, że tak powiem.
U nas nie sprawdza się, albowiem
zastąpić ludzi nie jest w stanie.
Pewien pan spędził noc na Ibizie,
po czym poddał swój czyn analizie.
Znalazł wesz na kutasie
i zrozumiał po czasie,
że nie tylko sumienie go gryzie.
Ratowniczka medyczna nad Nilem,
gdy mężczyzna osłabnie na chwilę
i na wznak się położy,
usta usta mu wdroży,
a w potrzebie dodmucha wentylem.
Higienistkę zwykł odwiedzać pan pod Wleniem,
aż wyznała, że prasuje przed włożeniem
dla higieny prawie wszystko.
Uważajcie z higienistką,
bo się związek może skończyć poparzeniem.
Casanova z Dąbrowy Górniczej
ulżyć chciał społeczności dziewiczej,
poprzez akt defloracji.
Starsza część populacji
grzmiała - Wszystkie jeb, albo stetryczej.
Prezydent kraju w Europie
spytany - Na co ci chłopie
koń, gdy masz snusy?
Odparł - Są plusy!
Podobno koń mocniej kopie.
Meldując się w motelu "Blu"
gość rzekł - Tu ti tu rum tu tu.
Widząc wariata
boy tra ta ta ta,
odparł i trąbkę przyniósł mu.