Casanova z Dąbrowy Górniczej
ulżyć chciał społeczności dziewiczej,
poprzez akt defloracji.
Starsza część populacji
grzmiała - Wszystkie jeb, albo stetryczej.
Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Casanova z Dąbrowy Górniczej
ulżyć chciał społeczności dziewiczej,
poprzez akt defloracji.
Starsza część populacji
grzmiała - Wszystkie jeb, albo stetryczej.
Prezydent kraju w Europie
spytany - Na co ci chłopie
koń, gdy masz snusy?
Odparł - Są plusy!
Podobno koń mocniej kopie.
Meldując się w motelu "Blu"
gość rzekł - Tu ti tu rum tu tu.
Widząc wariata
boy tra ta ta ta,
odparł i trąbkę przyniósł mu.
Gospodyni z ulicy Podwale
rzekła - Mole nie martwią mnie wcale
odkąd wiem dzięki wróżce,
że spożywczy jest w puszce,
a książkowy tkwi wciąż w kryminale.
Piosenkę country pan z Hornówka
puścił od tyłu i gotówka
wróciła z żoną, ożył pies,
w lodówce zimne piwo jest
i odpaliła ciężarówka!
Zwodzi Jana Mariola z Gierłoży.
Rzekła - Ślub? Między bajki pan włoży.
Włożył więc w Braci Grimm.
Czuje że... trzęsie nim!
Nie przypuszczał, że tak się zatrwoży.
Programista pan Zbyszek z Trakiszek
naturalną ma skłonność do myszek.
Jedna myszka z plastiku,
druga milsza w dotyku.
Wie, bo kliknął w nią kiedyś pan Zbyszek.
Cioci Aldonie brak jest talii.
Miednicę ma w rozmiarze balii
i gdyby nie pokaźne cycki
to byłby pieniek z niej rzeźnicki.
Rodzina mówi, że Aldona
solidna jest i wyważona.
Staruszkowi rzekł krawiec z Wigury -
Ten garnitur ma pan do figury.
Zostawiłem też ciut
miejsca w spodniach na wzwód,
ale proszę unikać brawury.
Trener piłkarzy z Legnicy
zdradzał objawy nerwicy
gdy w dzień meczowy
jego skrzydłowy
stał w korkach na obwodnicy.