Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
Jest w orkiestrze strażackiej w Ornecie
amatorka grywania na flecie.
Dmucha w niego jak w tubę,
przez co chłopy są grube,
a dyrygent garb dźwiga na grzbiecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz