poeta wypełnia PIT
konstatuje jak niewiele warte są jego wiersze
nie mogąc zasnąć analizuje koszty
dochodzi do przekonania że płaci
zbyt wysoką cenę
.
nad ranem doznaje iluminacji
odpisuje wydatki na poratowanie zdrowia
przetwarzając informacje zapada w fazę REM
krótki sen przynosi ulgę
podatkową
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz