Witam Cię miły Czytelniku w moim prywatnym zbezczelniku. Ten dziennik zabierze Cię w świat zbereźny i bezczelny. Bez trzymanki, cenzury i sensu...
W saunie nad brzegiem Rio Grande
widziano wielką białą pandę
niepasującą do pejzażu.
Spocona, w czarnym makijażu
przypominała panią Wandę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz